Z bólem zauważam, że blog został zarzucony. A szkoda, bo blogi to jednak fajna sprawa. Być może ostatnie miejsce, gdzie spokojnie można wylać refleksje i się wypowiedzieć. Wszędzie indziej w internecie króluje raczej ekstremalnie krótka forma - wpisów, a nie postów.
Ostatnio pisuję na www.boardtime.pl (przyznam się też, że obecny szablon to moja sprawka).
Patrzę też na to przez pryzmat całej platformy blogowej znadplanszy.pl.
Oaza się skończyła - szalenie cenny czas. Trudny, ale cenny.
Franek zaczął chodzić do przedszkola, więc nowe wyzwania.
Ja zacząłem prowadzenie kursu gry na gitarze.
A przy tym wszystkim żona moja organizuje Szlachetną Paczkę.
Więc czasu mało.
Jak dodam do tego, że oboje ciągniemy nowennę pompejańską, to już w ogóle.
Dlatego też warto czasem się zatrzymać przy dobrym jazzie.
Michel Petrucciani. Człowiek z wrodzoną karłowatością. Ale mimo to muzyk. Niesamowity jazzman. Niesamowite emocje i inwencja. Besame mucho. Całuj mocno. Nie żałuj.
PS. Okazuje się, że na paryskim cmentarzu Pere Le Chaise - Michel leży obok Szopena. I z pewnością to nie przypadek.
środa, 9 października 2013
wtorek, 23 lipca 2013
czwartek, 27 czerwca 2013
Fever
Z cyklu "Piosenki i ich covery" dziś przedstawiam Fever. Historia rozpoczyna się już w 1956 r. Piosenkę po raz pierwszy wykonuje Little Willie John. Polecam znaleźć sobie wykonanie np. na youtubie. W obecnym zestawieniu wystąpią zaś przeróbki, covery etc.
Zaczynamy od Peggy Lee:
Następnie przechodzimy do innego klasycznego wykonania. Ray Charles. Wszystko jasne. Tu w duecie z Natalie Cole, córką słynnego Nata Kinga:
Następnie wykonanie bożyszcza kobiet Micheale Buble. W tle obowiązkowe popiskiwania fanek:
Następnie, moim zdaniem najlepszy aranż, i w ogóle ostatnie odkrycie: Sophie Milman (mieszkająca w Kanadzie, urodzona w Rosji, z pochodzenia Żydówka):
I wersja Muppetów ze Zwierzakiem i Ritą Moreno (dedykacja dla malutkiej Rity J.):
Na koniec deserek. Bożyszcze. Just Elvis:
Mam nadzieję, że uda mi się ten cykl jakoś kontynuować. Zobaczymy.
Następnie wykonanie bożyszcza kobiet Micheale Buble. W tle obowiązkowe popiskiwania fanek:
Następnie, moim zdaniem najlepszy aranż, i w ogóle ostatnie odkrycie: Sophie Milman (mieszkająca w Kanadzie, urodzona w Rosji, z pochodzenia Żydówka):
I wersja Muppetów ze Zwierzakiem i Ritą Moreno (dedykacja dla malutkiej Rity J.):
Na koniec deserek. Bożyszcze. Just Elvis:
Mam nadzieję, że uda mi się ten cykl jakoś kontynuować. Zobaczymy.
poniedziałek, 24 czerwca 2013
La Mer
Jeszcze jedno zestawienie i będzie spokój: pieśń o morzu i miłości. La Mer. Przecudne wykonanie, znane m.in. z filmu Szpieg otwiera naszą listę:
Teraz wersja bardziej spokojna, romantyczna, "klasyczna". Kevin Klein z Francuskiego pocałunku:
I wersja amerykańska. W zupełnie innym swingowym stylu:
Na koniec nie omieszkam umieścić jeszcze jednej pięknej wersji:
Kevin Spacey
Być może brakuje w tym zestawieniu wersji Franka Sinatry, ale z tego co wiem, pierwszym jej amerykańskim wykonawcą był wzmiankowany Bobby Darin, a wersja Sinatry odtwarza jedynie aranż.
PS. Okazuje się, że tekst oryginalny (czyli francuski) nie mówi o niczym innym jak tylko o morzu. Cover amerykański mówi o ukochanej czekającej na brzegu na powrót żaglarza/marynarza/rybaka.
PSPS. Wersja Kevina Spacey'ego jest z filmu, który jest biografią Bobby'ego Darina.
Teraz wersja bardziej spokojna, romantyczna, "klasyczna". Kevin Klein z Francuskiego pocałunku:
I wersja amerykańska. W zupełnie innym swingowym stylu:
Na koniec nie omieszkam umieścić jeszcze jednej pięknej wersji:
Kevin Spacey
Być może brakuje w tym zestawieniu wersji Franka Sinatry, ale z tego co wiem, pierwszym jej amerykańskim wykonawcą był wzmiankowany Bobby Darin, a wersja Sinatry odtwarza jedynie aranż.
PS. Okazuje się, że tekst oryginalny (czyli francuski) nie mówi o niczym innym jak tylko o morzu. Cover amerykański mówi o ukochanej czekającej na brzegu na powrót żaglarza/marynarza/rybaka.
PSPS. Wersja Kevina Spacey'ego jest z filmu, który jest biografią Bobby'ego Darina.
Kubb - gra zręcznościowa na świeżym powietrzu
Coś mi się wydaje, że to może być świetna rozrywka na świeżym powietrzu. Zwłaszcza w kontekście wyjazdu nad morze :)
http://kwiatosz.znadplanszy.pl/2013/06/22/morza-szum-ptakow-spiew-rzucaj-kijem-posrod-drzew/
http://kwiatosz.znadplanszy.pl/2013/06/22/morza-szum-ptakow-spiew-rzucaj-kijem-posrod-drzew/
wtorek, 18 czerwca 2013
Bardzo miła niespodzianka. Taka bardziej planszówkowa.
Choć ogólnie co dzień spotykamy niespodzianki:
I artykuł, który dziś przeczytałem i oczywiście polecam do przeczytania mojej żonie:
http://marcinkrupinski.znadplanszy.pl/2013/06/12/jak-znalezc-czas-na-granie-przy-dwojce-dzieci/
Choć ogólnie co dzień spotykamy niespodzianki:
- Marysina radość
- Iwona, która trafia do szpitala tuż po naszym wyjeździe i już następnego dnia rodzi córeczkę
- błyskawicznie rozwijający się Dominik
- Franek, który zdumiewa swoją inteligencją i ciekawością
- pisanie bajki przez żonę w ramach poważnych warsztatów
- mój głos, który podobno nadaje się do radia
I artykuł, który dziś przeczytałem i oczywiście polecam do przeczytania mojej żonie:
http://marcinkrupinski.znadplanszy.pl/2013/06/12/jak-znalezc-czas-na-granie-przy-dwojce-dzieci/
Subskrybuj:
Posty (Atom)