Dzisiaj ginekolog potwierdzi, czy rzeczywiście...
PS. Potwierdził. Najprawdopodobniej 4 września urodzi nam się trzecie dziecko.
wtorek, 24 stycznia 2012
wtorek, 3 stycznia 2012
Ora et labora
Módl się i pracuj. Nasza nowa gra. Wczoraj pierwsza partia. Wariant krótki irlandzki trwał bodajże ze 3 godziny. Bardzo przyjemnie się grało. Budujemy dużo budynków, zbieramy dużo surowców, żeby na końcu wyrobić z tego masę punktów. Łał!
A dziś na gamesfanatic ukazała się recenzja (?) Kapustki:
http://www.gamesfanatic.pl/2012/01/02/partia-ora-et-labora-dla-2-osob/
Rewelacyjny opis...
PS. Dzieci chore, Marysi rosną zęby, jutro przyjeżdża Ślop, a dziś pierwsza ściana w nowym roku. Kuchnia zrobiona, ale jednak do poprawki. Nawet kilku.
A dziś na gamesfanatic ukazała się recenzja (?) Kapustki:
http://www.gamesfanatic.pl/2012/01/02/partia-ora-et-labora-dla-2-osob/
Rewelacyjny opis...
PS. Dzieci chore, Marysi rosną zęby, jutro przyjeżdża Ślop, a dziś pierwsza ściana w nowym roku. Kuchnia zrobiona, ale jednak do poprawki. Nawet kilku.
Etykiety:
gry
sobota, 31 grudnia 2011
piątek, 30 grudnia 2011
Koniec i początek
Z jednej strony skończyły się Święta, choć oktawa wciąż trwa. Z drugiej strony kończy się rok. Czas podsumowań i rozliczeń. Z trzeciej strony przyszły rok to rok nowych dzieci, które wiele zmienią. Z kolejnej...
U nas powstaje nowa kuchnia. Będzie naprawdę pięknie... Trzeba będzie tylko po tym wszystkim posprzątać.
A jutro sylwester razem z Marcinem, Ewą i Michaliną.
Dziś w małej przerwie udało mi się obejrzeć "Wszystko w rodzinie". Cudny, dobry film. Z nadzieją, że nawet jak wiele rzeczy się pogubi, jest szansa, żeby to poprawić...
Koniec filmu:
Stary ojciec nuci: 'Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham.... La la la la la la...'
Jego dorosły syn: 'Tato, ile znasz linijek?'
Ojciec: 'Ta piosenka mnie usypia'
U nas powstaje nowa kuchnia. Będzie naprawdę pięknie... Trzeba będzie tylko po tym wszystkim posprzątać.
A jutro sylwester razem z Marcinem, Ewą i Michaliną.
Dziś w małej przerwie udało mi się obejrzeć "Wszystko w rodzinie". Cudny, dobry film. Z nadzieją, że nawet jak wiele rzeczy się pogubi, jest szansa, żeby to poprawić...
Koniec filmu:
Stary ojciec nuci: 'Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham.... La la la la la la...'
Jego dorosły syn: 'Tato, ile znasz linijek?'
Ojciec: 'Ta piosenka mnie usypia'
Etykiety:
film
poniedziałek, 19 grudnia 2011
Owszem, pograłem trochę w Austrii. Niestety nie za wiele, ale zawsze coś. Teraz trochę żałuję, bo została zakupiona 'Ora et labora', a jakoś ciągle leży na półce.
Poza tym idą święta. Choinka już kupiona. Austria odchorowana. Ikea odwiedzona. Rekolekcje rozpoczęte.
Co do samej Austrii, to snowboard to piękny sport, jednak poza tym dość bolesny. Uczyłem się na upadkach, ale myślę, że sporo się nauczyłem. Widoki piękne, stoki bardzo wygodne, choć niektóre zdecydowanie za strome dla początkujących. Kilka zdjęć postaram się wrzucić...
Na koniec cytat z forum g-p, porównanie Le Havre i Agricoli. Bardzo mi się spodobało:
http://www.gry-planszowe.pl/forum/viewtopic.php?p=315362#p315362
Poza tym idą święta. Choinka już kupiona. Austria odchorowana. Ikea odwiedzona. Rekolekcje rozpoczęte.
Co do samej Austrii, to snowboard to piękny sport, jednak poza tym dość bolesny. Uczyłem się na upadkach, ale myślę, że sporo się nauczyłem. Widoki piękne, stoki bardzo wygodne, choć niektóre zdecydowanie za strome dla początkujących. Kilka zdjęć postaram się wrzucić...
Na koniec cytat z forum g-p, porównanie Le Havre i Agricoli. Bardzo mi się spodobało:
http://www.gry-planszowe.pl/forum/viewtopic.php?p=315362#p315362
poniedziałek, 5 grudnia 2011
piątek, 2 grudnia 2011
Nowy dom
Właściwie, to przydałoby się trochę zdjęć, bo mieszkanie zmienia nam się z dnia na dzień. Pewnie niedługo coś się pojawi. Póki co w małym remoncie jest łazienka. Jeszcze nie wiadomo, co będzie z kuchnią, ale na razie widzieliśmy "projekt marzeń" w Studiu Kuchennym. Cena jest troszkę zaporowa, więc na razie szukamy czegoś tańszego. Poza tym powoli pozbywamy się też starych mebli, porządkujemy, wiercimy dziury i tak naprawdę jest bardzo mało czasu.
Jutro gram na Dniu Patronalnym, w niedzielę będzie jakaś impreza i zastanawiam się, czy będzie czas żeby odpocząć i pograć. Ech, marzenia, marzenia...
Na piątek pani Jopek:
Jutro gram na Dniu Patronalnym, w niedzielę będzie jakaś impreza i zastanawiam się, czy będzie czas żeby odpocząć i pograć. Ech, marzenia, marzenia...
Na piątek pani Jopek:
Etykiety:
brak czasu,
muzyka
Subskrybuj:
Posty (Atom)