...pusty dom...
http://www.youtube.com/watch?v=1w5mqZVNAos
Zaczyna się czas rozjazdów przedświątecznych. Mąż jedzie do Austrii do Kaprun. Ze zdjęć w internecie można zobaczyć, że to bajkowa kraina. My zbieramy powoli manatki i jedziemy do dziadków, żeby nie myśleć jak sie zjeżdża na nartach...
Właśnie kilka dni temu minęło 2,5 roku od Naszego Ślubowania. Polecamy. Pewnie nie jest łatwo, ale jest warto, bo jest pięknie.
Frankowi właśnie minął 1 rok i już 3 miesiące. Rośnie leworęczny specjalista od demolki i rozbrajania różnego kalibru mechanizmów. Dalej zachwyca się śniegiem, ale dłuższe spacery go męczą jeszcze na własnych nóżkach.
Drugie Maleństwo rozwija się pod serduchem. Jeszcze przypomina czasem, że czegoś nie mogę jeść. Jednak już zaczyna powoli tolerować mięso...
Chyba czas kończyć pakowanie i się zbierać...
czwartek, 9 grudnia 2010
poniedziałek, 6 grudnia 2010
Dodam tylko, że wymiany były następujące:
Snow Tails -> La Città
Strozzi -> Industria
Wysokie Napięcie -> Venedig
Condottiere -> Osadnicy z Catanu: Gra karciana
Martinique -> Aton
Notre Dame -> Hacienda
Poza tym dziś wielka chwila: pierwszy od niepamiętnych czasów wpis Karola na swojego bloga: http://kjzaragoza.blogspot.com/2010/12/po-powrocie.html
Pisz, Karolu, oby tak dalej :)
Snow Tails -> La Città
Strozzi -> Industria
Wysokie Napięcie -> Venedig
Condottiere -> Osadnicy z Catanu: Gra karciana
Martinique -> Aton
Notre Dame -> Hacienda
Poza tym dziś wielka chwila: pierwszy od niepamiętnych czasów wpis Karola na swojego bloga: http://kjzaragoza.blogspot.com/2010/12/po-powrocie.html
Pisz, Karolu, oby tak dalej :)
Etykiety:
gry
czwartek, 2 grudnia 2010
przyszła zima
Od poniedziałku śnieg w Lublinie. W tym roku to Franka pierwsze zetknięcie ze śniegiem. Zaczyna odkrywać powoli, co można z tym białym czymś robić... To dość niesamowite...Ale podoba mu się. Ja też nie narzekam, całkiem mi się podoba wychodzenie z Naszym Maluszkiem na dwór, bo po prostu możemy sobie pochodzić i się pozachwycać śniegiem... To mało wymagające, a to obecnie dobre w moim stanie...
Z ciekawych rzeczy. Zakończył się tzw. Mathandel - potocznie zwany wyminą gier. Wystawiliśmy 6, choć ostatecznie było nam ich szkoda. Wystawiliśmy i udało nam się je wymienić na inne. Dziś poszły właśnie przesyłki. Wysyłanie gier nie jest niczym fajnym niestety, bo trzeba dłuuuugo stać na poczcie i się bawić z tymi paczkami i paczuszkami. Mamy nadzieje, że do nowych właścicieli trafią bez ubytków... i teraz czekamy na nasze zdobycze. Mam nadzieje, że Łukasz wybrał coś sensownego... w co będzie nam się fajnie grało...
Kolejna ciekawostka: mój tata kończy 50 lat jutro...
Z ciekawych rzeczy. Zakończył się tzw. Mathandel - potocznie zwany wyminą gier. Wystawiliśmy 6, choć ostatecznie było nam ich szkoda. Wystawiliśmy i udało nam się je wymienić na inne. Dziś poszły właśnie przesyłki. Wysyłanie gier nie jest niczym fajnym niestety, bo trzeba dłuuuugo stać na poczcie i się bawić z tymi paczkami i paczuszkami. Mamy nadzieje, że do nowych właścicieli trafią bez ubytków... i teraz czekamy na nasze zdobycze. Mam nadzieje, że Łukasz wybrał coś sensownego... w co będzie nam się fajnie grało...
Kolejna ciekawostka: mój tata kończy 50 lat jutro...
środa, 24 listopada 2010
Się dzieje
Codziennie coś. Tym razem czekamy na kolejne wyjście na łyżwy.
Śledzimy nowości filmowe... Ja się zachwycam Robertem D. Jr. Fajnie gra, rewelacyjnie wygląda... jest boski... [hihihi]
Już jakąś chwilę temu oglądaliśmy Robin Hooda, polecamy. Jest ciekawie zrobiony, dobrzy aktorzy. Przede wszystkim nie nudzi... Nawet są chwile napięcia i podniesionej adrenaliny...
House już się powoli nudzi, choć z ciekawością czekamy na nowe odcinki, to 7 sezonów może starczy?
Z ciekawostek o Dzidziusiu, wczoraj go podglądaliśmy i tak słodko sobie spał. Kiedy go lekarz obudził, to cudownie sobie machał nóżkami i rączkami... jakby nam pomachał normalnie, choć ma dopiero 67, 1 mm... Cuda życia są niesamowite...
Śledzimy nowości filmowe... Ja się zachwycam Robertem D. Jr. Fajnie gra, rewelacyjnie wygląda... jest boski... [hihihi]
Już jakąś chwilę temu oglądaliśmy Robin Hooda, polecamy. Jest ciekawie zrobiony, dobrzy aktorzy. Przede wszystkim nie nudzi... Nawet są chwile napięcia i podniesionej adrenaliny...
House już się powoli nudzi, choć z ciekawością czekamy na nowe odcinki, to 7 sezonów może starczy?
Z ciekawostek o Dzidziusiu, wczoraj go podglądaliśmy i tak słodko sobie spał. Kiedy go lekarz obudził, to cudownie sobie machał nóżkami i rączkami... jakby nam pomachał normalnie, choć ma dopiero 67, 1 mm... Cuda życia są niesamowite...
czwartek, 18 listopada 2010
Dziś łyk poezji:
Konstanty Ildefons Gałczyński
Kryzys w branży szarlatanów
Słoneczko z ruskich bylin
już się na zachód chyli
i pustoszeje targ.
Szarlatan na podmostku
sprzedaje lalki z wosku,
krzyczy gorączką warg:
- Hej, panowie, paniusie,
bracia-siostry w Chrystusie,
kupcie ode mnie coś:
Mam lalki od miłości,
maści od samotności
i Polikarpa kość...
Hej, paniusie, panowie,
kupcie u mnie cokolwiek -
z febry od rana drżę!
Ocet siedmiu złodziei
i babiloński kleik,
i poudre de pourlimpimpim...
Ale krzyk nie pomaga,
wszyscy mówią, że blaga,
sztuczki w diabelskim pudle.
Więc ty, Najświętsza Panno,
dopomóż szarlatanom,
by nie pomarzli zimą jak wróble.
już się na zachód chyli
i pustoszeje targ.
Szarlatan na podmostku
sprzedaje lalki z wosku,
krzyczy gorączką warg:
- Hej, panowie, paniusie,
bracia-siostry w Chrystusie,
kupcie ode mnie coś:
Mam lalki od miłości,
maści od samotności
i Polikarpa kość...
Hej, paniusie, panowie,
kupcie u mnie cokolwiek -
z febry od rana drżę!
Ocet siedmiu złodziei
i babiloński kleik,
i poudre de pourlimpimpim...
Ale krzyk nie pomaga,
wszyscy mówią, że blaga,
sztuczki w diabelskim pudle.
Więc ty, Najświętsza Panno,
dopomóż szarlatanom,
by nie pomarzli zimą jak wróble.
środa, 10 listopada 2010
Co do naszej pociechy, to wszystko wskazuje na to, że będzie Marysia. Jednak jeszcze nie ma potwierdzenia na USG. Póki co mamy przeczucie.
Dziś wielki dzień... Początek kolejnego długiego weekendu. Więc sobie na ten początek zaplanowaliśmy wypad na łyżwy. A potem wieczorkiem do Radzynia. Długie weekendy są świetne.
A poza tym z cyklu, jak coś zrobić: "Jak zrezygnować z posiadania telewizora?" (http://www.wikihow.com/Decide-Against-Owning-a-TV). Szczególnie pierwszy tips jest bardzo fajny. Polecam :)
Pozwolę sobie jeszcze zalinkować do zdjęcia Eli, które obrazuje wspaniale spędzoną u nas niedzielę:
http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs924.snc4/73780_163531820343900_100000612483290_380004_7772391_n.jpg
Dziś wielki dzień... Początek kolejnego długiego weekendu. Więc sobie na ten początek zaplanowaliśmy wypad na łyżwy. A potem wieczorkiem do Radzynia. Długie weekendy są świetne.
A poza tym z cyklu, jak coś zrobić: "Jak zrezygnować z posiadania telewizora?" (http://www.wikihow.com/Decide-Against-Owning-a-TV). Szczególnie pierwszy tips jest bardzo fajny. Polecam :)
Pozwolę sobie jeszcze zalinkować do zdjęcia Eli, które obrazuje wspaniale spędzoną u nas niedzielę:
http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs924.snc4/73780_163531820343900_100000612483290_380004_7772391_n.jpg
Subskrybuj:
Posty (Atom)
