piątek, 21 maja 2010

Ludzie

 
Dziś całe popołudnie spędziliśmy na wędrowaniu po Lublinie. Pogoda dopisała, to zrobiliśmy tacie niespodziankę i pół rodziny się zeszło na grańsko. Ludzie są niesamowici - fajnie jest ich czasem obserwować...


Nowy przepis:
Sałatka pt. "żółta skórka".


 Składniki:
  • kukurydza - 1 puszka, 
  • 2 jaja- ugotowane na twardo, 
  • tuńczyk - 1 puszka, 
  • makaron - resztki z obiadu :)
  • sos winegret.
Sposób przygotowania:
Wszystko razem wymieszać, podawać z chlebem z masłem. Dobre. Smacznego :)

czwartek, 20 maja 2010

Życie jest takie proste z taką żoną jak moja.
Zdjęcie stare. Jesteśmy na nim po prostu piękni.
Pozazdrościć.
Posted by Picasa

środa, 19 maja 2010

Nie wiem, co w związku z tym należałoby zrobić, ale dziś jest Dzień Dobrych Uczynków:

wtorek, 18 maja 2010

Nowości u naszego syna


Dziś Franek pierwszy raz sie podźwignął przy swoim krzesełku i chodzi przy łóżku już:)niesamowite jest patrzeć jak rozwijają sie małe dzieciaczki.
Link na dziś

niedziela, 16 maja 2010

Maraton

wyzdrowieni wszyscy. Franek miał niespokojne noce ostatnio, ale jakoś daliśmy radę. Ciekawa rzecz w ten weekend. Nic nie planowaliśmy, a tu nagle od piątku od 11:00 zaczął się maraton gości... skończył się dziś o 21:45. Coś niesamowitego. Babcie i dziadkowie przyjechali odwiedzić przede wszystkim Franusia swojego najukochańszego Wpadły też cioteczki trzy i przyszły wujek i Karol (http://kjzaragoza.blogspot.com/), Agata z Waldkiem, Kokiecia i E. Kobylińska, Madzia J. Także od piątku graliśmy, piliśmy herbatki, rozmawialiśmy, rozmawialiśmy, rozmawialiśmy, ubawiliśmy się po pachi... Za to dla siebie mieliśmy w tym czasie tylko 2 godziny- takie zmiany między gośćmi. Bardzo przyjemny weekendzik...Dziękujemy wszystkim za odwiedziny... Dobrze jest wiedzieć, że można jeszcze z kimś miło spędzić czas.
powstały też dwa żarty:
1. Karol kupił i zrobił jedzenie w gościach i zostawił niewykorzystane produkty, co nigdy się nie zdarza - dla wtajemniczonych.
2. Blondynka, niska blondynka i ogórki: Kiedy dwie blondynki jedzą ogórki?
Blondynka nie je ogórków, bo jej się głowa do słoika nie mieści, poza jednym wyjątkiem: święta. W święta ogórki są w beczkach.
Niska blondynka nie je ogórków w ogóle bo do beczki nie dostanie:)

poniedziałek, 10 maja 2010

Wracamy powoli do zdrowia. Zmiotło nas. Doszczętnie wszystkich. Chyba jakaś malutka bakteria, bo leżeliśmy kilka dni, prawie bez ruchu. Było to zapalenie gardła. Monika, Franek i ja. Tragedia. Ale jak już pisałem dochodzimy do siebie.
Główną oznaką, że już lepiej jest wczorajsza partyjka w Poison, na szczęście w większym gronie (Ela, Rudy, Misiek i my). Tym razem zmiotła nas Monika.