środa, 8 lutego 2012

Pamiętajcie, nie sadzajcie dziecka, zanim samo nie będzie siadać (wstawać do siadu).

Poza tym znalazłem recenzję niezapomnianej serii gier z dzieciństwa:
http://www.swiatgierplanszowych.pl/2012/02/magiczny-miecz-%E2%80%93-legendarna-seria/

czwartek, 2 lutego 2012

Prêt-à-Porter

Nowa gra. Pomimo pewnych braków i błędów wydawniczych, trudno po takiej relacji jak poniżej odmówić jej klimatu.

Relacja na GF

Na odejście pani Wisławy

Jako wierny fan limeryków (zasługa wuja Adama) pozwolę sobie przytoczyć kilka z dorobku pani Wisławy:

Tutaj spoczywa Krzysztof Przywsza,
a tuż przy Przywszy żona bywsza.
Jak widać z porównania dat,
te zgony dzieli kilka lat
- nieboszczka dłużej była żywsza

Pewien patolog z Karkonoszy
Jest przeciwnikiem biustonoszy.
Dlatego zaczajony w bramie,
Zrywa je z pasją każdej damie
- no, chyba że go ktoś wypłoszy

Pewien działacz imieniem Mao
narozrabiał w Chinach niemao.
Dobrze o nim pisao
usłużne “Żenmin Żypao”,
bo się bardzo tego Mao bao.

Do refleksji

http://gosc.pl/doc/1068325.Swietoimienne-szalenstwo

I chociaż dzisiaj drugi, to byle do końca miesiąca...

poniedziałek, 30 stycznia 2012

A dziś znowu poniedziałek

A więc nie ma nic lepszego, jak odrobina śmiechu. Nawet jeśli to czarny humor:

wtorek, 24 stycznia 2012

Nowe

Dzisiaj ginekolog potwierdzi, czy rzeczywiście...

PS. Potwierdził. Najprawdopodobniej 4 września urodzi nam się trzecie dziecko.

wtorek, 3 stycznia 2012

Ora et labora

Módl się i pracuj. Nasza nowa gra. Wczoraj pierwsza partia. Wariant krótki irlandzki trwał bodajże ze 3 godziny. Bardzo przyjemnie się grało. Budujemy dużo budynków, zbieramy dużo surowców, żeby na końcu wyrobić z tego masę punktów. Łał!
A dziś na gamesfanatic ukazała się recenzja (?) Kapustki:
http://www.gamesfanatic.pl/2012/01/02/partia-ora-et-labora-dla-2-osob/

Rewelacyjny opis...

PS. Dzieci chore, Marysi rosną zęby, jutro przyjeżdża Ślop, a dziś pierwsza ściana w nowym roku. Kuchnia zrobiona, ale jednak do poprawki. Nawet kilku.